piątek, 28 marca 2014

Rugelach - tradycyjne żydowskie rogaliki

Witajcie!
Dzisiaj zapraszam na rogaliki rugelach wywodzące się z kuchni żydów aszkenezyjskich. Tradycyjnie piecze się je na święto Chanuka. W oryginalnym przepisie nadziewa się je rodzynkami, orzechami, czekoladą, makiem lub marcepanem. Ich dużą zaletą jest niewielka ilość potrzebnych składników, szybkie przygotowanie i to, że następnego dnia są równie dobre (jeśli nawet nie lepsze).


 Dotychczas Żydów aszkenezyjskich kojarzyłam głównie z podręczników do genetyki. Teraz jeszcze z ciekawej kuchni. Cieszę się, że odkryłam ten przepis. Rogaliki  piekłam już klika razy i za każdym wychodziły idealnie :)



Przepis (24 szt)
200g serka (u mnie Twój Smak z Biedronki, ale świetnie pasuje klasyczny serek Philadelfia)
200g masła
2 szklanki mąki
2 łyżki cukru pudru
kilka kropel aromatu waniliowego

nadzienie: mieszanka rodzynek, żurawiny i suszonych śliwek, cynamon

Masło i serek ucieram na gładką masę. Dodaję cukier i mąkę, zagniatam ciasto. Dzielę je na 4 kulki i wkładam do lodówki na godzinę lub 15 min do zamrażarki. Po tym czasie każdą z kulek rozwałkowuję na okrąg, kroję na 8 trójkątów. Na środek każdego z nich nakładam trochę nadzienia i zawijam rogaliki. Piekę w piekarniku (z termoobiegiem) rozgrzanym do temperatury 180 stopni przez 20 minut.
Smacznego!

Wskazówki:

1. Do rogalików świetnie pasuje powidło śliwkowe pomieszane z orzechami włoskimi i cynamonem.

poniedziałek, 24 marca 2014

Dietetyczne chili corn cane

Witacie!
Dziś przedstawiam Wam dietetyczną propozycję obiadową. Jest to luźna interpretacja klasycznej meksykańskiej potrawy chili corn cane. W oryginalnej wersji jest mięso wołowe i podaje się je z tortillą. U mnie mamy marchewkę, drób i ryż. Składniki nie tylko łatwiej dostępne, ale też lżejsze. To jedno z moich ulubionych dań obiadowych. Nie dość, że jest smaczne i lekkie to jeszcze nie wymaga dużo czasu w kuchni :)



Przepis (2-3 porcje)
1 duża pierś z kurczaka
1 cebula
1 marchewka
1 opakowanie pomidorów w puszce
2 łyżeczki przecieru pomidorowego
1 puszka czerwonej fasoli
1/2 puszki kukurydzy
1 łyżka oliwy z oliwek
przyprawy: chili, ostra papryka, kminek w proszku, curry, sól, pieprz, czosnek w proszku (ilość według uznania)
woda

Na głębokiej patelni rozgrzewam łyżkę oliwy. Cebulę kroję w kostkę i wrzucam na patelnię. Duszę ok. 5 min uważając, aby się nie przypaliła. Pierś z kurczaka kroję w drobną kostkę, marchewkę obieram i kroję w cienkie plasterki. Dorzucam oba składniki do cebuli i podsmażam ok. 5 min. Wlewam pomidory w puszce i przecier pomidorowy. Duszę wszystko przez 10-15 min. Pod koniec dodaję przyprawy, kukurydzę i fasolkę. Jeśli chili jest za gęste dolewam trochę wody.

Podaję z białym ryżem.
Smacznego!

Wskazówki:

1. Jeśli cebula się przypali, będzie miała gorzki smak.

2. Kurczaka można zmielić, lub kupić gotowe mięso mielone. 

sobota, 22 marca 2014

Tort bezowy z masą kawową i truskawkami

Witajcie!
Chociaż moje urodziny dopiero za 9 dni, już zaczęłam je świętować. Wyjątkowo w moim kalendarzu ostatnio jest więcej imprez niż egzaminów. Dopiero w maju wszystko wróci do normy. Za 3 miesiące i 5 egzaminów kończę studia! :) Sama nie wiem czy cieszyć się czy płakać.

W tym roku postawiłam na tort bezowy, znany również jako pavlova. Ponoć pierwszy raz został upieczony w hotelu Esplande w Perth dla słynnej primabaleriny Anny Pawłowej. Ma w sobie słodycz, piękno i lekkość. Zupełnie jak balet :)
Tort prezentuje się wspaniale. Masa kawowa jest lekko gorzka i wspaniale komponuje się ze słodyczą bezy. Na wierzchu pierwsze truskawki w tym roku! Lepszego tortu urodzinowego nie mogłam sobie wymarzyć!


Przepis (pochodzi z genialnego bloga: mojewypieki)
beza: 
6 białek
250g cukru pudru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka soku z cytryny

masa:
250ml śmietanki 30%
250g mascarpone
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki wody
1 czubata łyżka cukru pudru

truskawki do dekoracji

Białka ubijam na sztywno. Następnie stopniowo, po 1 łyżce dodaję cukier puder i nadal miksuję. Na końcu dodaję mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny.
Na papierze do pieczenia rysuję 3 okręgi o średnicy ok 22 cm i formuję 3 bezowe blaty. Piekę w temperaturze 140 stopni przez ok. 60 minut.
Po upieczeniu pozostawiam bezę do ostygnięcia w uchylonym piekarniku. Najlepiej na noc.

Bezpośrednio przed podaniem przekładam tort masą. Śmietankę 30% ubijam. Kawę rozpuszczam w 2 łyżeczkach wody. Do ubitej śmietanki dodaję mascarpone, rozpuszczoną kawę i cukier puder. Miksuję chwilę. Gotową masą przekładam tort i podaję! Smacznego!

Wskazówki:

1. Aby sprawdzić czy białka są już dobrze ubite przechylam naczynie, jeśli nie wypływają oznacza to, że są gotowe.

2. Należy pamiętać, aby cukier puder dodawać stopniowo, to bardzo ważne!

3. Śmietanka 30% powinna być dobrze schłodzona.

4. Bezy są bardzo delikatne i łatwo się kruszą, dlatego najlepiej przekładać je już na talerzu/paterze na której chcecie podać tort.

5. Tort najlepszy jest do ok. 3 godzin po przełożeniu, następnego dnia środkowe bezy trochę tracą chrupkość, ale nadal jest pyszny! :)


sobota, 15 marca 2014

Tarta z jabłkami

Witajcie!
Zapraszam na tartę z jabłkami! Pachnącą cynamonem i wanilią. Dobra zarówno na ciepło jak i na zimno. Idealnie pasuje do lodów waniliowych. Prosta, klasyczna, bez zbędnych udziwnień. Jak nie macie pomysłu co upiec tarta z jabłkami sprawdzi się na pewno!




Przepis:
ciasto:
1 szklanka mąki
100g masła
1/2 szklanki cukru
szczypta soli
żółtko
1 łyżka wody

5 dużych jabłek
łyżeczka cynamonu
pół opakowania cukru waniliowego
garść rodzynek

tłuszcz i bułka tarta do wysmarowania formy

Masło kroję w kostkę, dodaję pozostałe składniki i szybko zagniatam ciasto. Wkładam je na godzinę do lodówki, aby się schłodziło. W tym czasie obieram jabłka, kroję na plasterki i wrzucam na patelnię. Lekko je podsmażam, ale tak, aby się nie rozpadły. W trakcie smażenia dodaję cynamon i rodzynki. Jabłka studzę.
Formę na tartę smaruję tłuszczem i obsypuję bułką tartą. Połowę ciasta rozwałkowuję i wyklejam nim spód formy. Następnie wykładam jabłka. Pozostałe ciasto ścieram na tarce na grubych oczkach i wysypuję na wierzch. Ciasto wkładam do rozgrzanego piekarnika i piekę ok 40 min w temp 180 stopni.

Wskazówki:

1. Rodzynki można pominąć, lub zastąpić suszoną żurawiną.

2. Jeśli jabłka są zbyt kwaśne możecie dodać trochę cukru.

Smacznego!

środa, 12 marca 2014

Zakwas na żurek

Witajcie!
Dziś trochę inaczej, bo nie będzie pyszności do zjedzenia, a zakwas do żurku. Po kupieniu mąki żytniej którą używałam do chleba (przepis) stwierdziłam, że to świetna okazja do przygotowania zakwasu na żurek. Wystarczy kilka podstawowych składników i trochę cierpliwości.


Przepis:
500 ml przegotowanej wody
1 szklanka mąki żytniej
3 ząbki czosnku
3 ziarenka ziela angielskiego
2 liście laurowe

Do słoika wsypuję mąkę, dodaję przyprawy, czosnek pokrojony w plasterki i zalewam wodą. Przykrywam serwetką i odstawiam w ciepłe miejsce na 4 doby. Raz dziennie mieszam.
Po tym czasie wyjmuję czosnek. Zakwas jest gotowy. Można go użyć od razu lub przechowywać do 2 tygodni w lodówce.

Wskazówki:
1. Do barszczu białego używa się mąki pszennej, a do żurku żytniej.

2. Nie zamykajcie szczelnie słoika, bo może wybuchnąć.

3. Możecie dodać kawałek chleba pieczonego na zakwasie, płatki owsiane.


czwartek, 6 marca 2014

Babeczki z nutellą

Witajcie!
Dziś przepis dla fanów nutelli  (czyli pewnie wszystkich). Poniższe babeczki różnią się od zwykłych muffinów. Mają trochę inną strukturę i smak. Według mnie są zdecydowanie lepsze! Przygotowanie zajmuje 10 minut, a pieczenie 25!


Moje babeczki zabrałam na babskie spotkanie. Sprawdziły się idealnie do kawy i ploteczek :))

Przepis (ok 12 szt) przepis Donny Hay
140 g miękkiego masła
3 jajka
1/2 szklanki cukru
1 i 3/4 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1/2 opakowania cukru waniliowego
ok 12 łyżeczek nutelli

Piekarnik nastawiam na temp. 180 stopni. Masło ucieram mikserem. Po chwili dodaję cukier i nadal miksuję. Następnie dodaję jajka i miksuję aż powstanie gładka masa.
Do masy przesiewam mąkę, proszek do pieczenia i sól. Miksuję razem. Gotowe ciasto przekładam do papilotek. Na każdą babeczkę wykładam łyżeczkę nutelli. Mieszam lekko patyczkiem, tak aby nutella połączyła się lekko z surowym ciastem. 
Piekę ok. 25 min w temp 180 stopni.

Wskazówki:

1. Babeczki pieczcie bez termoobiegu, wyjdą wtedy równe.

Smacznego!

niedziela, 2 marca 2014

Chleb pszenno- żytni

Witajcie!
W Warszawie zawsze brakowało mi dobrego pieczywa. Nie wiem czy to kwestia tego, że go nie ma, czy że nie szukałam dostatecznie długo. Najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest samodzielne pieczenie chleba. Dlaczego tak długo się za to zabierałam??
Nie ma nic lepszego niż domowy chleb na niedzielne śniadanie. Tym bardziej, że jest to jeden z moich pierwszych chlebów robionych bez maszyny. Spróbujcie sami, ogromna satysfakcja gwarantowana!




Struktura chleba jest dość zbita. Mąka żytnia i płatki owsiane są ciężkie, więc chleb raczej bardzo nie urośnie. Mimo to jest bardzo smaczny :)


Przepis: (inspiracje tutaj: magicznykociolekjagodzianacoffee)

2 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki mąki żytniej
1 łyżeczka soli
ok. 15 g świeżych drożdży
pół szklanki płatków owsianych
1/2 łyżeczki cukru
ok. 300 ml wody

Do miseczki wsypuję łyżkę mąki, 150 ml letniej wody, cukier i drożdże. Mieszam wszystko i odstawiam na chwilę w ciepłe miejsce aby drożdże zaczęły pracować. Przygotowuję pozostałe składniki, dodaję do nich wyrośnięte drożdże i zagniatam ciasto. Chwilę je wyrabiam i odstawiam na ok 2 h do wyrośnięcia. Po tym czasie przekładam ciasto do formy i zostawiam jeszcze na pół godziny. Piekę ok 40 min w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Kroję po ostudzeniu.

Wskazówki:

1. Ciasto wkładajcie do rozgrzanego piekarnika.

2. Polecam dodać orzechy włoskie :)

Smacznego!

sobota, 1 marca 2014

Krem z białych warzyw

Witajcie!
Mam pierwszą wolną od nauki sobotę w tym semestrze. Chociaż trwa dopiero dwa tygodnie, już zdążyłam się zmęczyć. Postanowiłam dziś poszaleć w kuchni i przygotować trochę pysznych dań na przyszły tydzień. Na początek krem z białych warzyw. Dużą zaletą zup jest to, ze nie trzeba się dużo napracować, aby osiągnąć spektakularny efekt. Wystarczy trochę warzyw, bulion i przyprawy.

To zdecydowanie jeden z lepszych kremów jakie ostatnio zrobiłam! Myślę, że największym sekretem tej zupy jest podsmażenie cebulki, selera i ziemniaków przed dodaniem do zupy :)


 Przepis: (3 porcje)
1 kalafior 
1 ziemniak
1/2 cebuli
1 ząbek czosnku
1/2 selera
pół litra bulionu
1 łyżeczka oleju
2 liście laurowe
2 ziarenka ziela angielskiego
2 ziarenka pieprzu ziarnistego
3 łyżki mleka
sos sojowy do smaku
oliwa z oliwek i koperek- opcjonalnie

W garnku podgrzewam bulion. Cebulkę kroję i lekko podsmażam. Ziemniaka i selera obieram i kroję w kostkę. Podsmażam, aż przybiorą lekko brązowy kolor. Do bulionu dodaję kalafior, podsmażone warzywa, czosnek i przyprawy. Wszystko gotuję ok 15 min. Następnie wyciągam przyprawy (liście laurowe, ziele angielskie, pieprz ziarnisty) i blenduję. Na koniec dolewam 3 łyżki mleka i kilka kropel sosu sojowego. Krem podaję z oliwą z oliwek i koperkiem.

Wskazówki:

1. Proponuję zupę podawać z grzankami lub prażonymi płatkami migdałów.

2. Do zupy świetnie pasuje również korzeń pietruszki.

Smacznego!!