niedziela, 1 października 2017

Buraczane bułeczki

Witajcie !
Nastała jesień, a razem z nią do mojej kuchni wróciły dynie,buraki, jabłka i przyprawy korzenne. Sezon pachnący cynamonem zaczynam niepozornie, bo od drożdżowych śniadaniowych bułeczek które zaserwowałam mojej siostrze. Z tych proporcji wyszło mi 12 bułeczek. Większość nie zdążyła nawet wystygnąć ;)





Przepis:
700 g mąki pszennej
25 gramów świeżych drożdży
300 ml ciepłej wody
1 jajko
łyżka oleju
200 g puree z buraków 
łyżeczka soli
1/2 łyżeczki cukru
100 g słonecznika

Przygotowuję zaczyn: w wysokim naczyniu łączę drożdże, wodę, 1 łyżkę mąki i cukier, mieszam do uzyskania jednolitej masy i odkładam w ciepłe miejsce na ok. 15 min.

Pozostałe składniki na ciasto wrzucam do jednej dużej miski, na końcu dodaję wyrośnięty zaczyn i ugniatam ciasto. Jeśli za bardzo się klei dodaję więcej mąki, jeśli jest za suche dodaję mleko.
Tak przygotowane ciasto odkładam do lodówki do wyrośnięcia na całą noc.

Rano wyciągam ciasto z lodówki, dzielę na mniejsze kawałki, formuję bułeczki i układam na blaszce w dość dużych odstępach i zostawiam do wyrośnięcia na ok 40-60min. 

 Piekarnik nagrzewam do temperatury 180 stopni. Piekę ok 15 min w piekarniku z termoobiegiem. Najlepsze są jeszcze lekko ciepłe :) 

Smacznego!

3 komentarze: