niedziela, 8 stycznia 2017

Risotto z zielonym groszkiem i bobem

Witajcie w Nowym Roku! Macie postanowienia? Ja kilka, jedno dotyczy większej aktywności na blogu. Jest on nie tylko publiczny, ale służy również jako moja własna, wszędzie dostępna książka kucharska. Dzięki temu pamiętam co ugotowałam i mogę to powtórzyć. 
Dziś w mojej kuchni powstało wegańskie risotto. Wybaczcie mi jakość zdjęć, przepis nie był przeznaczony do publikacji, jednak danie było na tyle udane, że postanowiłam je zapamiętać. Powstało bardzo spontanicznie, w przypływie chwilowej mobilizacji po sobotnim dyżurze. Jest smaczne, szybkie, lekkie, ekonomiczne. Czego więcej potrzeba?





Przepis: 
2 duże porcje, każda po ok. 420kcal.

niedziela, 4 grudnia 2016

Pierniczki - przepis nr 2

Grudzień to jeden z moich ulubionych miesięcy, tuż po marcu i maju. Zawsze na początku piekę pierniczki i co roku testuję 2-3 nowe przepisy, bo ciągle nie znalazłam mojego ideału. Na poniższy przepis natrafiłam na stronie Lidla. Postanowiłam go wypróbować, bo wydał mi się całkiem ciekawy. Ciasto zrobiłam już jakiś czas temu i zgodnie z przepisem włożyłam je do lodówki. Miało być na jeden dzień, ale z braku czasu wyszedł tydzień. Gdy w końcu zabrałam się za pieczenie, bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Z ciastem bardzo łatwo się pracuje, pierniczki zachowują swój kształt, a smak jest dokładnie taki jak być powinien. Ciasteczka ładnie wyglądają na choince, jak i na półmisku. Zapisuję ten przepis, jest w tym momencie moim numerem 1. Nie oznacza to, że szukanie ideału się zakończyło :) Chyba ciekawość nowych smaków mi nie pozwoliłaby pozostać przy jednym przepisie :)


Przepis:

sobota, 3 grudnia 2016

Tarta z burakami, serem fetą i łososiem.

Witajcie!
To już trzeci przepis dodany dzień po dniu! Jestem z siebie dumna ;) Dziś prezentuję przepyszną tartę, którą zrobiłam jakiś czas temu na domówkę. Zdecydowanie za rzadko używam w mojej kuchni buraków, bo za każdym razem gdy coś z nich zrobię zachwycam się. Tutaj w połączeniu z serem feta i wędzonym łososiem komponowały się idealnie. A do tego jeszcze ten obłędny różowy kolor! 


Przepis: (inspiracja: Kwestia Smaku)

piątek, 2 grudnia 2016

Butter chicken z naan

Witajcie grudniowo!
Mój M. stwierdził ostatnio, że w Warszawie przyszła moda na kuchnię indyjską, tak jak wcześniej było sushi, dania wegańskie, tak teraz mamy czas curry, ryżu i chleba naan ;) Chyba muszę się z nim zgodzić i jak zwykle ulec tej kulinarnej modzie. Nic na to nie poradzę, że w kwestii jedzenia podążam za trendami :) Zauroczenie kuchnią orientalną zaczęło się u mnie przed wakacjami. Najpierw wybrałam się do tajskiej knajpy, później do indyjskiej i tak wpadłam ;) Kilkukrotnie próbowałam odtworzyć dania które tam jadłam, ale nigdy nie spełniały moich oczekiwań, Tym razem postanowiłam trzymać się dokładnie przepisu, jak najmniej modyfikować i improwizować i wyszło! Pyszne, rozgrzewające, pachnące butter chicken! 


Przepis: (insiracja: Filozofia Smaku)

czwartek, 1 grudnia 2016

Kokosowy ryż z mango

Cześć!
Dziś zapraszam na szybki deser. Zrobiłam go gdy za oknem były trochę więcej słońca, a opalanie się nad Bałtykiem było dość realnym marzeniem (zrealizowanym we wrześniu). Mimo to wrzucam go na bloga, bo ten deser sprawdzi się również teraz. Świetnie nada się też jako śniadanie na wynos :) 




Przepis (pochodzi z gazetki z Biedronki):

piątek, 12 sierpnia 2016

Tarta z białą czekoladą i borówkami

Witajcie!
Ta tarta powstała na życzenie M. Po wizycie w naszej ulubionej warszawskiej kawiarni Cafe Próżna zapragnął ciasta które łączyłoby krem z białą czekoladą i borówki. Nie musiałam długo czekać na okazję, bo wybieraliśmy się na urodziny do znajomych, więc zrealizowałam marzenia mojego narzeczonego i przygotowałam tę tartę. Z braku czasu i natchnienia poszłam trochę na skróty i maksymalnie uprościłam przepis. Użyłam tylko 5 składników, jednak efekt końcowy był rewelacyjny. Tarta zniknęła na imprezie w kilka chwil.


Przepis:

środa, 10 sierpnia 2016

Chia z malinami

Witajcie :)
Dziś przedstawiam moje niedzielne, leniwe śniadanie. Ostatnio rzadko się zdarza, abym miała czas przygotowywać coś bardziej wyszukanego, dlatego śniadania przygotowuję wieczorem w większych ilościach, aby rano nie musieć się niczym martwić. Poza nocną owsianką, która stała się już moją codziennością przygotowuję też pudding chia. Sławne, trochę przereklamowane, ale pyszne nasiona szałwii hiszpańskiej połączone z mlekiem tworzą gęsty pudding, który jest świetną bazą dla większości owoców, płatków, orzechów. Tym razem skorzystałam z trwającego jeszcze sezonu na maliny.




Przepis: