środa, 19 kwietnia 2017

Pudding z tapioki z musem mango

Dziś zapraszam na deser :) Po ostatnich dwóch wegańskich przepisach czas na coś innego. Pudding z tapioki to ciekawy, ostatnio bardzo modny deser. Ja jak zwykle lubię wszelkie nowości przetestować w swojej kuchni. Do tapioki miałam kilka podejść, mniej lub bardziej udanych. Używałam zarówno dużych jak i małych kuleczek.  Pudding z tapioki można podawać zarówno na ciepło jak i na zimno. W pierwszej wersji przypomina trochę budyń, natomiast w drugiej żelkę. Pod każdą postacią polecam! :)




Przepis:

czwartek, 13 kwietnia 2017

Tofucznica

Tofucznica to moje niedawne odkrycie. Spowodowała, że pokochałam tofu. Nie powiedziałabym, że przypomina klasyczną jajecznicę, jak piszą w internecie. Dzięki warzywom i intensywnym przyprawom możemy sami zadecydować jaki smak odpowiada nam najbardziej. Wypróbowałam już wiele kombinacji, moim ulubionym jest wersja z cebulką i szpinakiem. Dziś natomiast "na bogato" z większą ilością warzyw. Spróbujcie chociaż dwa razy- do niektórych potraw trzeba zrobić więcej podejść, aby je pokochać. Ja tak miałam z tofu, sushi, pad thai i wieloma innymi :)



Przepis (1 duża porcja):

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Tarta z fetą i papryką

Tarta to taki mój imprezowy pewniak. Zawsze się sprawdzi i pasuje lepiej do alkoholu niż słodkie desery. Jest to też świetny sposób na wykorzystanie "resztek" pozostałych z innych dań. W mojej kuchni ostatnio dominują warzywa, więc taka jest ta tarta. Dodatkowo jest kolorowo i wiosennie. Polecam.



Przepis: 

czwartek, 6 kwietnia 2017

Kulki mocy

Ciągle trwa moja fascynacja kuchnią wegańską i gdyby nie sery, mleko i jajka pewnie zdecydowałabym się na całkowitą zmianę stylu życia. Jednak  ograniczenia, szczególnie w jedzeniu nie są dla mnie. Zazwyczaj 3/4 moich posiłków jest wegańskich, dlatego, że ta kuchnia mi najbardziej smakuje i sprawia że czuję się najlepiej. Dziś zapraszam na kulki mocy. Przepis pochodzi z bloga, który odkryłam jakiś czas temu- erVegan. Jego autor niedawno wydał książkę. Zamówiłam ją jak najszybciej i przepadłam- 100% przepisów jest w moim klimacie. 




Przepis:

niedziela, 2 kwietnia 2017

Tort bezowy - najprostszy

Witajcie! Wracam kolejny raz na bloga. Jak co roku wyprawiałam imprezę urodzinową, więc miałam okazję przygotować kilka ciekawych dań. Dziś pierwsze z nich- królowa każdych moich urodzin- beza! W tym roku postawiłam na prostotę, niewiele składników, duży efekt. Gdy podałam ją nagle ucichły wszystkie rozmowy. Proszę państwa oto beza!




Przepis:

niedziela, 8 stycznia 2017

Risotto z zielonym groszkiem i bobem

Witajcie w Nowym Roku! Macie postanowienia? Ja kilka, jedno dotyczy większej aktywności na blogu. Jest on nie tylko publiczny, ale służy również jako moja własna, wszędzie dostępna książka kucharska. Dzięki temu pamiętam co ugotowałam i mogę to powtórzyć. 
Dziś w mojej kuchni powstało wegańskie risotto. Wybaczcie mi jakość zdjęć, przepis nie był przeznaczony do publikacji, jednak danie było na tyle udane, że postanowiłam je zapamiętać. Powstało bardzo spontanicznie, w przypływie chwilowej mobilizacji po sobotnim dyżurze. Jest smaczne, szybkie, lekkie, ekonomiczne. Czego więcej potrzeba?





Przepis: 
2 duże porcje, każda po ok. 420kcal.

niedziela, 4 grudnia 2016

Pierniczki - przepis nr 2

Grudzień to jeden z moich ulubionych miesięcy, tuż po marcu i maju. Zawsze na początku piekę pierniczki i co roku testuję 2-3 nowe przepisy, bo ciągle nie znalazłam mojego ideału. Na poniższy przepis natrafiłam na stronie Lidla. Postanowiłam go wypróbować, bo wydał mi się całkiem ciekawy. Ciasto zrobiłam już jakiś czas temu i zgodnie z przepisem włożyłam je do lodówki. Miało być na jeden dzień, ale z braku czasu wyszedł tydzień. Gdy w końcu zabrałam się za pieczenie, bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Z ciastem bardzo łatwo się pracuje, pierniczki zachowują swój kształt, a smak jest dokładnie taki jak być powinien. Ciasteczka ładnie wyglądają na choince, jak i na półmisku. Zapisuję ten przepis, jest w tym momencie moim numerem 1. Nie oznacza to, że szukanie ideału się zakończyło :) Chyba ciekawość nowych smaków mi nie pozwoliłaby pozostać przy jednym przepisie :)


Przepis: