sobota, 27 września 2014

Nocne bułeczki pszenne

Witajcie!
Co się dzieje u mnie kiedy wieczorem orientuję się że nic nie ma na śniadanie, a wiem, że rano nikomu nie będzie się chciało iść do sklepu? Zagniatam ciasto drożdżowe na bułeczki. To świetny sposób na pyszne śniadanie. A wystarczy tak naprawdę 5 minut wieczorem i godzina rano. Nie bójcie się, w tej godzinie zawiera się 5 minut formowania bułeczek, 35 minut rośnięcia i 20 minut pieczenia :)



Przepis: (8 sztuk)

(inspiracja: smacznapyza)
400 g mąki pszennej
100 g mąki pszennej pełnoziarnistej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
40 g świeżych drożdży
1 łyżka cukru
125 ml mleka
125 ml wody
1/3 szklanki oleju

jajko do posmarowania, kminek do posypania

W kubeczku mieszam łyżkę mąki, mleko, cukier i drożdże. Zostawiam na chwilę w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Do miski wrzucam pozostałe składniki, poza wodą. Ją dodaję na końcu w ilości zależnej od konsystencji ciasta. Gdy drożdże zaczną pracować wlewam je do pozostałych składników i zagniatam ciasto. Po uzyskaniu jednolitej, sprężystej kulki smaruję ją łyżką oleju, zawijam w folię i wkładam do lodówki na całą noc.
Następnego dnia wyciągam ciasto, chwilę wyrabiam. Dzielę na 8 równych kawałków i formuję bułeczki, które układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Każdą smaruję jajkiem i posypuję kminkiem. Odstawiam na ok. 30 minut do wyrośnięcia, najlepiej w piekarniku rozgrzanym do ok. 35 stopni. Po tym czasie piekę ok 20 minut w temperaturze 220 stopni.

Wskazówki:

1. Jeżeli nie macie mąki pszennej pełnoziarnistej możecie użyć zwykłej.

Zapraszam na inne wypieki śniadaniowe:

15 komentarzy:

  1. Ale z Ciebie dobra dusza. Dogadzać tak z samego rana? Wprowadzam się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami aż za dobra, bo za dużo gotuję i piekę :P

      Usuń
  2. Jejku, ale świetny pomysł na śniadanie. :) Tylko ja zrezygnowała bym z kminku. Posypałabym je np. sezamem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Robiłam jeszcze z makiem.

      Usuń
  3. Nie przepadam za ciastem drożdżowym w jakiejkolwiek postaci; ze względu na smak i, delikatnie mówiąc, nieistniejące walory wartości odżywczych :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko musi mieć wielkie walory odżywcze, moim zdaniem trzeba znaleźć złoty środek w sposobie odżywiania. Ciasto drożdżowe jest moją słabością, a takie bułeczki mogłabym jeść nawet bez dodatków, ale to już kwestia smaku :))

      Usuń
  4. oj ja też uwielbiam zagniatać ciasto drożdżowe i rano cieszyć się i innych świeżym pieczywem... to taka moja mała słabość! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe bułeczki, świetnie uformowane. Pyszne na pewno, no tylko nie ten kminek, a ffee :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie pozawijane :) Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciepłe, świeże pieczywo o poranku?
    Ale Twoi domownicy mają się z Tobą dobrze <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie śliczne bułeczki! Też bym chciała je mieć rano w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno smaczne, domowe najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie zaplecione!: )

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ śliczne, tak zgrabnie zaplecione, na pewno smaczne :)

    OdpowiedzUsuń