niedziela, 27 lipca 2014

Tort Szwarcwaldzki

Witajcie!
Poniższy tort powstał na 21 urodziny mojego brata. Szukałam ciasta, które będzie eleganckie, stosunkowo proste w przygotowaniu i smaczne. Tort szwarcwaldzki okazał się strzałem w dziesiątkę! Kakaowy biszkopt, wiśniowy likier, bita śmietana - raj dla podniebienia :)


Oryginalnie tort szwarcwaldzki składa się z czekoladowego ciasta nasączonego likierem wiśniowym i przełożonego bitą śmietaną. Jest to deser wywodzący się z kuchni niemieckiej. Jego nazwa pochodzi od likieru Schwarzwälder Kirsch produkowanego w południowo-zachodniej części Niemiec. Obecnie tort jest znany i popularny na całym świecie, powstało wiele wariacji na jego temat. Mój również nie jest oryginalnym przepisem, a jedynie luźną jego interpretacją.



Przepis:
biszkopt: (przepis: Kwestia Smaku)
7 jajek
3/4 szklanki cukru
2/3 szklanki kakao
2/3 szklanki mąki pszennej tortowej

masa:
800 ml śmietany 30%
250 g mascarpone
2 łyżki cukru pudru
3 łyżki żelatyny
3 łyżki wody

5-6 łyżek likieru wiśniowego lub wiśniówki
szklanka wiśni w zalewie

Przygotowuję tortownicę: spód wykładam papierem do pieczenia, zapinając obręcz tortownicy tak, aby boki były odsłonięte. Formę pozostawiam bez smarowania masłem. 

Wiśnie w zalewie mieszam z likierem i odstawiam na bok.

Białka oddzielam od żółtek. Przygotowuję pozostałe składniki, mąkę z kakao przesiewam przez sitko. Białka ubijam na sztywną pianę, pod koniec dodaję stopniowo cukier cały czas ubijając do powstania błyszczącej białej piany. Miksując dodaję po kolei żółtka, po każdym miksując masę. Mąkę i kakao przesiewam kolejny raz i stopniowo dodaję do ubitej masy. Delikatnie za pomocą łyżki mieszam ciasto, aby nie straciło lekkiej konsystencji. Masę przelewam do formy i wkładam do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Piekę ok. 35-40 minut.

Po upieczeniu wyciągam biszkopt z piekarnika i upuszczam dwukrotnie na podłogę. Odkładam do wystygnięcia.

Gdy ciasto jest zimne wyciągam je z formy, przekrawam na 3 blaty. 

Przygotowuję masę: Żelatynę rozpuszczam w 3 łyżkach wrzącej wody. Odkładam do ostygnięcia, ale uważam, żeby nie stężała. Mocno schłodzoną śmietankę ubijam na sztywno. Pod koniec ubijania dodaję cukier, mascarpone i rozpuszczoną żelatynę. 

Przekładam tort: każdy blat nasączam zalewą z wiśni wymieszaną z likierem, wykładam 1/3 bitej śmietany, posypuję wiśniami i przykrywam kolejnym blatem. Wierzch dekoruję bitą śmietaną i wiśniami. 

Tort przechowuję w lodówce, podaję po ok. 1h od przełożenia.

Smacznego!

Wskazówki:

1. Wierzch możecie posypać gorzką czekoladą, świetnie dopełni smak tortu.

2. Biszkopt najlepiej upiec dzień wcześniej.

Zapraszam na inne torty w moim wykonaniu:



13 komentarzy:

  1. Nie tyle dla podniebienia co dla oka również-wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko... Juz od samego patrzenia cieknie ślinka... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam, wygląda rewelacyjnie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały, brat musiał być zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały tort. Zazdroszczę bratu tak uzdolnionej siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow.. brat musiał być w 7 niebie.. czekolada, wiśnie.. mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie wyobrażam sobie ten raj dla podniebienia...mmm... rozpływam się ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niebo w gębie :))) aż ślinka cieknie na te smaki.....

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam ten tort *,* , mimo że nie przepadam za tortami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Łał! pyyyyycha! No i po co ja tu wchodzęo takiej późnej porze!?:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio robiłam pavlove szwardzwaldzką. Pycha! :0

    OdpowiedzUsuń