niedziela, 18 maja 2014

Sezamowe ciasteczka

Witajcie!
Ostatnio wybrałam się do sklepu z produktami z całego świata. Uwielbiam poznawać nowe smaki. Tym razem trafiłam na pastę sezamową- tahini. Jest to podstawowy składnik dań kuchni krajów azjatyckich. Jeszcze nie potrafię sobie wyobrazić jak by smakowała w wersji wytrawnej, ale już szukam przepisów. Na razie upiekłam ciasteczka.



Myślę, że są to jedne z lepszych ciasteczek jakie dotąd upiekłam. Na pewno nie należą do najpiękniejszych, ale ich smak jest zniewalający. Oczywiście jeżeli lubicie sezam :) Duża ilość tłuszczu sprawia, że są bardzo chrupiące.


Za chwilę pewnie ktoś mi zarzuci, że to bomba kaloryczna, bo taka ilość masła jest przerażająca, ale uwierzcie, że po jednym ciasteczku wasz głód słodkości jest zaspokojony. Możecie je przechowywać w szczelnie zamkniętym pudełku przez kilkanaście dni.

Przepis (ok. 25 ciasteczek): inspiracja: Moje wypieki
1/2 szklanki pasty sezamowej
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru
100g masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki mieszam i zagniatam ciasto. Jeśli trudno się lepi możecie dodać parę łyżek wody. Z ciasta formuję kulki wielkości orzecha włoskiego i spłaszczam je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewam na 200 stopni. Ciasteczka piekę 10-15 minut. Studzę i przekładam do szczelnego pojemnika. Smacznego!

Wskazówki:

1. Pastę sezamową możecie zrobić sami. Wystarczy sprażyć sezam na patelni i zmiksować go z dodatkiem oleju sezamowego na konsystencję pasty.

2. Ziarna sezamu możecie użyć do dekoracji.

Piknik majowy

18 komentarzy:

  1. świetne zapisuję sobie do wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  2. Za każdym razem, gdy jestem w głównym sklepie Auchan zatrzymuję się przy stoisku z produktami żywności azjatyckiej. I zawsze chcę coś wybrać, czegoś spróbować, pobawić się w domowy egzotyczny bar, ale... jak sobie pomyślę, że to i tak nie są azjatyckie oryginały, tylko multi/maksi/przerobione podróbki, to jakoś mi się odechciewa. Wiem, że dobre i to, bo w Polsce prawdziwych produktów rodem z azjatyckich stołów nie dostaniemy, lecz do tych przesadzonych podróbek jakoś nie mogę się przekonać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takie produkty staram się kupować w sklepie Kuchnie Świata, gdzie jest towar sprowadzany z różnych krajów. Ceny niestety trochę droższe, ale czasem warto kupić mniej, a lepszej jakości. Z drugiej strony pasta sezamowa to tylko zmielony sezam, więc nie ma różnicy skąd pochodzi :)

      Usuń
  3. Dzięki za komentarz ;)
    Uwielbiam takie ciasteczka! ^^

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają pysznie i bardzo delikatnie :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tahini więc te ciacha napewno by mi zasmakowały :D I wg. mnie są urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. tahini-ma miłość niespełniona! :D
    Wyglądają bosko, jak z masła orzechowego :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiłyśmy do sklepu z orientalną żywnością w jednym czasie, też ostatnio zaprzyjaźniłam się z pastą sezamową. Ja jednak zrobiłam ją sama i po humusie została mi akurat porcja do takich ciasteczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie śliczne te ciasteczka, super pomysł :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie widziałam jeszcze pasty sezamowej. Mi się te ciasteczka podobają. Właśnie dlatego, że nie są równiutkie, tylko takie popękane - kojarzą mi się z domem pełnym radości, gdzie nie liczy się wygląd a smak. Kolejnym plusem jest to, że można się nasycić jednym ciasteczkiem - bardzo kuszące. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam w nich tą nie-idealność :))

      Usuń
  10. ...naprawdę? Myślałam, że takie wymogi muszą spełniać jedynie np. stewardessy czy pracownice międzynarodowych promów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko co pyszne ma zawsze jakieś ale. Nie należy właściwie się tym przejmować tylko stosować z umiarem i będzie OK. Ciasteczka wyszły bardzo przekonująco ładne. Pal licho ilość masła przecież nie trzeba zjeść wszystkich na raz. :))

    OdpowiedzUsuń
  12. zrobiłam; bardzo smaczne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Zrobiłam, ale po upieczeniu są miękkie :/ Tak ma być?

    OdpowiedzUsuń